Nobody

Czy jest coś gorszego niżeli śmierć? Tak, życie, jeśli pragniesz umrzeć…


Jestem jak dzban, który mieści w sobie morze łez.

Z elastycznej gliny… jednak mało odpornej na chłód.

Zdobiony egzotycznym wzorem malowanym krwią.

Bez początku, ale z wyszczerbionym środkiem.

Jestem dziełem kiczowatego sztukmistrza, tak niepodobnym do innych naczyń.

Popychana wciąż ku krawędzi stołu, przestaję marzyć…

 

Rodzice nie nauczyli mnie jednego: cierpienia.

Może dlatego wychowawszy się w spokojnym domu przepełnionym miłością nie umiem pojąć że dla Kogoś, Kto był mi całym światem, komu wierzyłam bezwzględnie znaczę tyle co błotnista kałuża…

Nie mam już nic do ofiarowania…, wszystko oddałam Jemu.  Nawet swoje sny i tajemne zakamarki duszy.  Zostały mi jedynie dwie spracowane ręce i spierzchnięte wargi bym mogła prosić Boga…

Boże zabierz mi dar możności kochania, wolę smaganie piekielnych biczy niźli kiedykolwiek jeszcze kochać drugiego człowieka. Czy to możliwe by właśnie miłość była moją pokutą?!

Już nie zadaje więcej pytań, nie zanoszę błaganych próśb. Poczęta w grzechu, on jeden będzie mi towarzyszył w chwili śmierci.

 

Dziś bladym świtem dowiedziałam się że nigdy nie byłam dobrą partnerką, ani nawet nie byłam Mu przyjaciółką, jestem chorą osobą..

Poznajcie mnie – jestem nikim…;(



 



Reklamy

Jedna odpowiedź to “Nobody”

  1. wielokrotka Says:

    debil

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: