Morning rainy

Czy miseczka spałaszowanej z koleżanką o północy sałatki wielowarzywnej może mieć wpływ na czyjeś życie?

Okazuje się że tak.

Popłakałam się wspominając swój czas w Lublinie, kiedy rozpieszczałam swoją małą rodzinę wszelkimi smakołykami.

A teraz?  od lutego ani razu nie „szalałam” w kuchni.

Tak więc postanowione: dziś piekę bułeczki, jak kto woli pierożki, z jabłkami, z serem, z kapustą i grzybami…

Tylko kto tyle zje? Zastanowię się później, może uszczęśliwię sąsiadów ?! 😉

Chcę by w moim nowym domu zapachniało ciastem drożdżowym… i dobrymi tradycjami.

 

Reklamy

Komentarze 2 to “Morning rainy”

  1. I tak też było, zapach smakowitych bułeczek zwabił mnie na kawkę do Ciebie… Pozdrawiam 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: