A year ago at this time…

 

Miłość…

Szczęście…

Dużo śmiechu…


Jeszcze rok temu o tej porze dzień witał mnie Jego uśmiechem, smakował Jego słodko-słonymi pocałunkami, rozbrzmiewał Jego ciut tubalnym śmiechem, i pachniał Jego ulubionymi perfumami…

Rok temu o tej porze cieszyliśmy się danym mi na nowo życiem. Pamiętam jak ocierałam Jego łzy, kiedy szalał ze strachu o mnie… jak tuliliśmy się do siebie jak dzieci, nigdy nie dość syci siebie nawzajem…

To On z chłopcami dekorował dom, to On przynosił z lasu pachnące świerkowe gałązki, to On grał wieczorami na keyboardzie kolędy i piosenki Beatlesów, czy Stonesów… do dziś mam w głowie dźwięki kołysanki skomponowanej specjalnie dla naszych synów…

Kochaliśmy ten czas, uwielbiałam umorusane buzie moich mężczyzn wydrapujących miski po świątecznych wypiekach, ich makaronowe wojny, karpia w wannie kupowanego tylko po to by sprawić radość dzieciom…, i te wieczory przy kominku z lampką wina. Mój świat zaczynał  się i kończył na mojej małej rodzinie.

W tym roku puste miejsce przy stole u moich rodziców będzie miało szczególny wymiar…

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Komentarze 3 to “A year ago at this time…”

  1. wielokrotka Says:

    żadne słowa nie będą odpowiednim pocieszeniem 😦
    jesteś taka dzielna Słonko

  2. Chciałabym coś powiedzieć, ale ocieram łzy… więc może lepiej nic nie powiem, a sobie tutaj chwilkę z Tobą posiedzę. Przytulam…

  3. Zawsze to w towarzystwie lżej…, fajnie że jesteście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: