Rainy desires

Jest tyle pytań których nie mam komu zadać.

Jest tyle wyznań cisnących się na usta.

Maska zaczyna mi ciążyć, brakuje mi bliskości jaką można dzielić tylko z kimś komu ufa się bezgranicznie.

Od kilku dni krąży mi po głowie jedna myśl, upić się, zapomnieć się.

 

Ktoś, kto ostatnio mniej lub bardziej świadomie tchnął w moje życie radość, nagle przybrał odzienie z chmurnej grzeczności. Przez chwilę chciałam protestować, chciałam zapytać o przyczynę. Ale nie, o nic nie będę pytać. Może to i lepiej by każdy poszedł swoją drogą nim cokolwiek jeszcze tak naprawdę się zaczęło… Znów nie wiem za co mnie skazano, ale przyjmę ten wyrok z pokorą… i smutkiem.

 

Gdzieś w środku czuję głód, ale już za kilkanaście minut moja twarz będzie uśmiechniętą, muszę  zdławić tęsknotę za… czułością (?) .

 

 

Reklamy

Komentarze 2 to “Rainy desires”

  1. to niesamowite jak my podobnie czujemy – właśnie tęsknota i smutek to były dwie największe moje zmory poprzedniego wieczoru, i też mam w sobie pokorę, bo przecież świata nie zmienię

    chyba tylko ta tląca się wciąż Nadzieja powstrzymuje przed poddaniem się – na zawsze

  2. Też czasem się zastanawiam czy to nie pokora, wymiennie z uporem są moją siłą…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: