In the time loop

Czasami mam wrażenie że jestem niewolnicą własnych przemyśleń.

Czy nie łatwiej jest funkcjonować dostrzegając tylko podstawowe kolory? Np. biel i czerń, no może jeszcze szary, ale tylko jeden a nie całą paletę jego odcieni.

Postanowiłam czerpać z teraźniejszych wydarzeń to co najlepsze, wyrwać z gardła życia jak najwięcej.

I nauczyłam się mówić „nie”.

Skoro już zakładam maskę może jeszcze warto wejść w rolę? Nauczyć się tych wszystkich tricków? Zacząć czerpać z tego korzyści?

A może takie jest moje prawdziwe ja? Może po to właśnie znalazłam się tu i teraz?

by zrozumieć że obie twarze są prawdziwe…


Reklamy

Komentarze 2 to “In the time loop”

  1. mam wrażenie, że wszyscy wokół czujemy podobnie – takie dochodzą mnie wieści, a przecież wyjdzie słonko, ogrzeje nas i znów stopią się lody (serc)

    p.s. czy ktoś Ciebie mocno zranił ostatnio czy to tak smutne wnioski życiowe?

    • Nie wiem czy istnieje jeszcze pole na którym można mnie zranić…
      Chyba coraz szczelniej zamykam umiejętność odczuwania bólu.
      To wnioski Wielokrotko.

      Ps. u mnie niby wszystko ok, tylko skóra mi stwardniała 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: