Traces in the sand

Boję się…

Ignorancja.

Boję się…

Wewnętrzny sprzeciw.

Boję się…

Czczy śmiech.

 

Dokładnie za tydzień, dokładnie w rocznicę kiedy otworzyła się przede mną czeluść pustki, jak bezwolna lalka pozwolę by inni znów zadecydowali o mym losie. Nie boję się bólu czekającej mnie operacji – ból fizyczny jest niczym. Ale tym razem będę sama…

Każdego dnia staram się być silna dla moich synów, dla lepszego jutra. Ale ono nie nadchodzi. Budzę się i na nowo przeżywam ten sam dzień –  EGZYSTENCJA ( a co z życiem?). Kiedy cierpi dusza trudniej o cierpliwość.

 

Coraz mniej idealna drepczę w miejscu.

Kiedyś wierzyłam że stać mnie na to by pozostawiać po sobie trwały ślad na ziemi

boję się…

dostrzegam tylko ślady na piasku.

 

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Traces in the sand”

  1. idealna nuta do tych słów… piękna …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: