One minute past

Zastygłam…

…z maszynką do włosów w dłoni…

…a drugą na ramieniu mego synka

 

 

 

Ta sama data, rok temu.

Ta sama nowomodna fryzura.

Co się ze mną dzieje?

Wtedy trzymałam dłoń na innym ramieniu, pierwszy i ostatni raz ścinałam wtedy włosy ukochanego człowieka,

4 dni później ostatni raz trzymałam Go w ramionach.

Gdy ścinałam trzecią maleńką kochaną główkę dłonie mi drżały niemal niedostrzegalnie, a w gardle wzbierał niemy szloch… dlaczego właśnie dziś? dlaczego te same charakterystyczne fryzury? nigdy wcześniej tak nie strzygłam Chłopców.

A jeśli to kolejny znak? jeśli tak to dlaczego nie umiem go odczytać?

 

 

Reklamy

Komentarze 2 to “One minute past”

  1. zostaw, nie dopatruj się… bo zwariujesz, będzie dobrze – zobaczysz 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: