Another lonely day

 

 

Kolejny samotny wieczór… taki sam jak wiele innych przed nim.

Kiedy dzieci już śpią, kiedy dom milknie w ciszy, kiedy jak co wieczór w głośnikach budzi się moja muzyka nadchodzą myśli nieproszone, myśli którymi nie mam się z kim podzielić.

Trafiłam do świata gdzie wciąż czuję się obco. Gdzie mężczyźni pod płaszczykiem dobrych manier, pod markowymi perfumami, wyuczonym uśmiechem, skrywają swój egoizm. Gdzie jedyna „przyjaciółka” okazała się być kłamczuchą oszukującą wszystkich dookoła: mnie, męża, kochanka, rodzinę, znajomych… i bardzo szybko o mnie zapomniała, w momencie gdy przestałam być kolejnym szczeblem na jej drabinie kaprysów (pomimo iż wcześniej ze łzami w oczach upewniała się czy będę jej przyjaciółką na dobre i złe).

Kolejny samotny wieczór… w stolicy, gdzie kolorowa masa ludzkich postaci przetacza się po bardziej i mniej modnych klubach, gdzie tysiące osób spotyka się z przyjaciółmi, a reszta spędza czas w swoich domach… Ciekawe ile w tym mieście jest takich okien jak moje, ile osób odczuwa ten osobliwy nastrój, mój nastrój?

Tęsknie za gwarem rozmowy, za ciepłym oddechem, za robieniem czegokolwiek innego niż siedzenie przed laptopem, czytaniem książki, czy oglądaniem TV. Nawet rozkosz moich długich, wieczornych kąpieli stała się jakaś taka pospolita. Potrzebuję świeżości…

 

Reklamy

Komentarzy 7 to “Another lonely day”

  1. Oj Meg, nic na siłę… Bywają i te gorsze dni.. Zdaj się na los.. Mnie Pluton nie opuszcza i wiem że nadejdą jeszcze lepsze dni.

    P.S. „Kochanek” wypraszam sobie … 🙂 🙂 🙂

  2. Kochana twórz swoją przyszłosc, w głowie, w myślach, wyobrażaj ją sobie – gesty, zdarzenia, osoby, odczucia … to działa! wiesz wchodząc na neta teraz od razu pomyślałam, że zajrzę na Twój blog a w głowie rodziła się myśl, że powinnam napisać notkę pt. Secret o „tymże sekrecie” bo właśnie zdążyłam ledwie przed chwilką to zauważyć, że spełniają się… sny a marzenia… urealniają!

    może to zbyt pogmatwałam ale konkluzja jest jedna: POZYTYWNE NASTAWIENIE i jakoś się toczy świat, może nie każdego dnia w barwach białoniebieskich ale zdecydowanie mniej w nim szarości

    buziak dla Ciebie piękna (i szczupła 😀 ) Kobieto :***

    • Tak, tak, pozytywne nastawienie i odrobina pewności siebie działają cuda.
      Dzięki za troskę, chyba oddam się dziś marzeniom 🙂
      :* :* :*

  3. A wiesz, ze i ja czasem zastanawiam sie ile ludzi czuje to samo, co ja, ilu ludzi przechodzi podobne cierpienie… Znajdz cos co sprawi Ci przyjemnosc, co pomoże wydostac się z tej monotoni… moze jakis fitnees? 😀 Pozdrawiam

  4. Nie chcesz wiedzieć o jakim „fitness” pomyślałam… 😉

  5. Dość domyślna jestem :D:D:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: