Rain

Jest taka droga przesycona gorącym piaskiem,

który pieści mi stopy, lecz parzy mój brzuch…

I nierzeczywisty księżyc

wyostrzający mój wzrok i kpiący z czerwieni mych warg…

Nic nie jest czarne, nic nie jest białe.

Mogłabym przywdziać biel i stać się aniołem,

czy jednak kiedyś nauczę się latać pod osłoną nocy?

Wolność pomieszana z tęsknotą.

I tylko jednemu pozwolę dziś okryć me ramiona mokrym płaszczem,

jednemu pozwolę się smagać kolcami kwiatów które mi ofiarował…

Reklamy

Komentarze 3 to “Rain”

  1. Daj mi namiary na tego dilera… Jest dobry… Ha ha ha ha… 😉

  2. „wolnosc pomieszana z tesknotą”… ahhhhhh

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: